PL EN

„Wyruszyć w Galaktykę”, czyli Lem w BN-ce

Ósmy Światowy Kongres Futurologiczny odbył się w Costaricanie. Prawdę mówiąc, nie pojechałbym do Nounas, gdyby nie profesor Tarantoga, który dał mi do zrozumienia, że tego się po mnie oczekuje. Powiedział też (co mnie dotknęło), że astronautyka jest dziś formą ucieczki od spraw ziemskich. Każdy, kto ma ich dość, wyrusza w Galaktykę, licząc na to, że najgorsze stanie się pod jego nieobecność – od tych słów rozpoczynają się wspomnienia Ijona Tichego, głównego bohatera błyskotliwej powieści Kongres futurologiczny. Fragment ten stanowi też gorzko-ironiczny komentarz względem społecznego odbioru futurologii oraz (pośrednio) literatury fantastycznonaukowej, nader często traktowanej jako twórczość eskapistyczną, jako „podróż do gwiazd”. A przecież proza czołowych przedstawicieli tego nurtu – Isaaca Asimova, Philipa K. Dicka czy Stanisława Lema – porusza najbardziej fundamentalne problemy cywilizacyjne.

 

Już w czerwcu w serii Biblioteka Narodowa ukaże się obszerny, liczący tysiąc dwieście stron, wybór prozy Lema. Edycja opracowana przez znawcę tej twórczości, Pawła Majewskiego, zawierać będzie powieści Kongres futurologiczny i Pamiętnik znaleziony w wannie, a także utwory o charakterze apokryficznym. Czytelniczki i czytelnicy znajdą tu zbiory prezentujące omówienia nieistniejących książek: Doskonałą próżnię, Wielkość urojoną, Prowokację i Bibliotekę XXI wieku oraz jedną z najbardziej zaskakujących próz pisarza, Golema XIV.

 

Twórczość Lema – zwłaszcza apokryfy jego autorstwa – dobitnie pokazuje, że pisarstwo fantastycznonaukowe nie jest (nie musi być) tylko ucieczką od pełnego niepokojów współczesnego świata. Warto „wyruszyć w Galaktykę”, by spojrzeć na sprawy ziemskie z perspektywy gwiazd.

Wróć