Odbiorca ubezwłasnowolniony Stanisława Barańczaka w serii Sztuka Czytania

2017-07-24

Jako bardzo młody polonista, asystent na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, stałem się jakieś dwadzieścia lat temu uczestnikiem symbolicznego zdarzenia, które do dziś, jak słyszę, jest pamiętane i przypominane. Otóż na konferencji polonistów w Krakowie wygłosiłem referat o polskiej powieści „milicyjnej”, oparty na analizie około siedemdziesięciu okazów tego gatunku. Gdy skończyłem czytać, podniósł się z krzesła sam Kazimierz Wyka i załatwił mój referat „w krótkich abcugach” (jak się to określa i w Galicji, i w mojej Wielkopolsce), a mianowicie dwoma zdaniami: „Młody człowieku, po co pan czyta te bzdury? Niech pan się lepiej zajmie poważną literaturą”. Przyznam, że mocno mnie wtedy zbił z pantałyku. Po namyśle jednak doszedłem do wniosku, że nawet autorytet taki jak Wyka może się mylić. A mylił się, nie doceniając całkiem realnego wpływu, jaki powieści pani Kłodzińskiej, festiwale piosenek wojskowych i tym podobne „bzdury” miały na mózgi milionów odbiorców – opowiadał Stanisław Barańczak.

 

I to właśnie tym „bzdurom” – prasie codziennej, serialom telewizyjnym, pokazom sportowym i powieściom milicyjnym oraz ich politycznemu czy krytycznemu potencjałowi – poeta w całości poświęcił zbiór tekstów Czytelnik ubezwłasnowolniony z 1983 roku. W przygotowanej przez nas edycji, oprócz przedruku trudno dziś dostępnej książki, znajdą się także inne publikacje Barańczaka podejmujące temat kultury masowej i popularnej: cykl felietonów i esejów z początku lat 70., recenzje nieistniejących filmów oraz fragmenty wywiadów.

 

Według Adama Poprawy, autora wyboru, opracowania i posłowia, w publikacji poeta jawi się jako dociekliwy badacz i krytyk kultury PRL-u, rozkładający współczesne mu mity z równą swadą, humorem i przenikliwością co Roland Barthes, autor słynnych Mitologii. W Odbiorcy ubezwłasnowolnionym analizy służą demistyfikacyjnemu wyzwoleniu, nawet za cenę więzi jednostki ze społecznością – pisze wrocławski krytyk. – Ironia, szyderstwo oraz ostrość niektórych ujęć są także formami obrony i samostanowienia niezależnego „ja”. Niewykluczone, że taki krytyczny dyskurs (...) przyczynił się później do powstania wielu wierszy Barańczaka, w których rozważał nieuniknioną aporię „ja – inni”.

 

Książka ukaże się w serii Sztuka Czytania 8 września 2017 roku. Więcej informacji wkrótce!

Wróć