PL EN

Przeto idź, Matthew – premiera Ostępów nocy Djuny Barnes w przekładzie Marcina Szustra

2018-11-29

Premiera najnowszej książki w serii Z Kraju i ze Świata, Ostępów nocy Djuny Barnes w znakomitym przekładzie i z posłowiem Marcina Szustra, już dzisiaj!

 

Akcja powieści dzieje się na przełomie lat 20. i 30. dwudziestego wieku. Robin Vote, młoda amerykańska femme fatale, krąży między trojgiem admiratorów: Feliksem Volkbeinem, włoskim Żydem udającym austriackiego arystokratę, Norą Flood, właścicielką najbardziej osobliwego „salonu” w Ameryce, oraz Jenny Petherbridge, bogatą wdową naśladującą cudze biografie. Wydarzenia komentuje samozwańczy doktor Matthew O’Connor, którego nieokiełznane gadulstwo i fanfaronada przywodzą na myśl Szekspirowskiego Falstaffa.

 

Pierwsze amerykańskie wydanie Ostępów nocy Djuny Barnes – podobnie jak większość wydań kolejnych – rozpoczynało się od przedmowy T.S. Eliota. Autor Ziemi jałowej uprzedzał, że powieść Barnes wymaga wnikliwej, być może wielokrotnej lektury, wychwalał stylistyczną biegłość pisarki, zapowiadał spotkanie czytelniczek i czytelników z tym rodzajem nieuchronności i grozy, który bliski jest tragedii elżbietańskiej.

 

Kilkadziesiąt lat później książka Barnes wciąż zachwyca niezwykłym językiem, nagłymi spowolnieniami i przyspieszeniami akcji, intensywnością emocji; wciąż zachęca do wielokrotnych lektur: nie tyle w celu zrozumienia modernistycznej konwencji, która w latach 30. dwudziestego wieku budziła znacznie większe kontrowersje niż dzisiaj, ale po to, by odkryć mnogość możliwych odczytań. Choć nieuchronność zdarzeń oraz losów bohaterek i bohaterów opisanych przez Barnes wyczuwalna jest niemal od pierwszego zdania, czytelniczki i czytelnicy Ostępów nocy mogą podążać własnymi ścieżkami, wybierając spośród wielu możliwych perspektyw lektury: od queerowej po teologiczną, od psychoanalitycznej po polityczną.

 

Barnes śmiało łamie konwencje i eksperymentuje, a jej sposób pisania stawia ją obok najważniejszych anglosaskich autorek modernistycznych, takich jak Mina Loy, Gertrude Stein czy Virginia Woolf.

Wróć