PL EN

Trzy opowieści

César Aira, argentyński prozaik uznawany za współczesnego klasyka, specjalizuje się w krótkich, intensywnych powieściach pisanych pod prąd narracyjnych trendów. On sam swoje dzieła nazwał kiedyś „zabawkami dla dorosłych” – to fabuły z iskrą szaleństwa, eksperymentalne i zaskakujące. Zebrane w tomie teksty ukazują typowe cechy pisarstwa Airy.

Powieść Próba (1992) przedstawia pełne napięcia spotkanie dwóch dziewczyn-punków z rówieśniczką i szybko okazuje się wybuchową historią o buncie i miłości. Płacz (1992) może przywodzić na myśl Borgesowskie fabuły o iluzoryczności świata, tyle że w zupełnie innej – dadaistycznej czy surrealistycznej – wersji. Utwór Jak zostałam zakonnicą (1993) wstrząsnął literaturą hispanoamerykańską: opowiada o dzieciństwie pełnym osobliwych zdarzeń, które rzucają długi cień na życie niewinnego człowieka.

Trzy opowieści są pierwszą prezentacją twórczości Airy w naszym kraju, ale jej ton może się wydać polskim czytelnikom znajomy. Jako miłośnik i znawca tradycji awangardowej w literaturze i jako Argentyńczyk, autor nie mógł przecież przeoczyć dzieł Witolda Gombrowicza.

César Aira od lat wymieniany jest wśród kandydatów do literackiej Nagrody Nobla.

36,00 zł
32,00 zł
Przekład
Tomasz Pindel
Język oryginału
hiszpański
Posłowie
Wydanie
pierwsze, Wrocław 2019
Seria
Z Kraju i ze Świata
Projekt okładki
Przemek Dębowski
ISBN
978-83-66267-07-7
Opracowanie graficzne
manufaktura
Oprawa
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron
280
Format
127 × 203
Data premiery
29 października
To frustrujące, ale kiedy zaczniesz czytać Airę, nie chcesz przestać. Jego powieści wydają się realizować w praktyce teorie Gombrowicza, z tą różnicą, że Gombrowicz był opatem w luksusowym, wyimaginowanym klasztorze, a Aira jest zakonnicą albo nowicjuszką w zakonie Karmelitanek Bosych z Całego Świata. (...) Aira to ekscentryk, ale to zarazem jeden z trzech czy czterech najlepszych pisarzy tworzących dziś po hiszpańsku.
Roberto Bolaño
Ledwie pierwsze cząstki loda rozpuściły mi się na języku, poczułam się chora z obrzydzenia. Nigdy nie kosztowałam czegoś tak paskudnego. (...) Przez ułamek sekundy rozważałam, czy by tego jednak nie ukryć. Tata tak się starał, żeby mnie uszczęśliwić, a to w jego przypadku – mężczyzny raczej zdystansowanego, gwałtownego, nie okazującego czułości – było naprawdę rzadkie, aż psucie takiego momentu wydawało się grzechem.
(fragment)
Piękno i ciemna prawda płynie przez jego teksty.
Patti Smith