PL EN

Zwrot przez współczesną. Pryzmaty

Bolaño, Bernhard, Coetzee, Kafka, Knausgård, Sebald i wielu, wielu innych – bohaterów tej książki pozornie łączy mało, czasem prawie nic. Pozornie, bo Arkadiusz Żychliński wskazuje wspólny mianownik, który jako czytelnicy przyzwyczajeni do idei kultur narodowych i gatunkowych granic zwykliśmy pomijać: wszyscy twórcy są obywatelami republiki literatury, wszyscy dali się złapać w pajęczą sieć słów. A kiedy język drży na jednym jej krańcu, nie pozostaje to bez echa ani w centrum, ani na literackich rubieżach.

Żychliński sięga zarówno po twórczość pisarzy doskonale w Polsce znanych, jak i nieco mniej rozpoznawalnych autorów „drugorzędnych powieści pierwszej klasy”. Komentuje dzieła klasyków, ale przygląda im się z nieoczywistych punktów widzenia, lokując ich w nowych układach i konstelacjach. Czy w dobie rozwoju rozrywki elektronicznej – przepastnych wirtualnych światów i prymatu seriali telewizyjnych – literatura przestała nam być potrzebna? Zwrot przez współczesną… jest błyskotliwą refleksją nad przyszłością pisarstwa i nowoczesnych form narracyjnych. Żychliński stawia też niezmiennie ważne pytania o to, jak o literaturze pisać i jakie jest jej miejsce we współczesnym świecie.
Zapowiedź
Język oryginału
polski
Wydanie
pierwsze, Wrocław 2020
Seria
Sztuka Czytania
Projekt okładki
Wojtek Kwiecień-Janikowski
ISBN
978-83-66267-38-1
Opracowanie graficzne
manufaktura
Oprawa
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron
448
Format
140 × 220
Cena przewidywana
38 zł
Data premiery

Patroni

Nad światem krąży kolejne widmo: zbyteczności fikcji. A jednak czytamy fikcje literackie, wbrew przygnębiającym sondażom i kasandrycznym proroctwom bodaj całkiem sporo. A jeśli ich nie czytamy, to słuchamy czytania albo zaspokajamy nasz inherentny głód nierzeczywistości w inny sposób: oglądając fikcje filmowe lub zanurzając się w fikcje growe – najczęściej jednak bez poczucia, że miałoby to służyć także czemuś innemu niż tylko ulotna przyjemność, poradzenie sobie z czasem, którego mamy jakoby coraz mniej, a zarazem przecież wciąż nazbyt wiele. 

(fragment)

Jak pisać dzisiaj o literaturze? To podstawowe pytanie stało się zapewne zaczynem tej książki. Żychliński udziela odpowiedzi raczej zapośredniczonych w jego własnej autorskiej praktyce pisania niż deklaratywnych. W którymś momencie sugeruje, iż krytycy powinni rozmyślać o formach własnego powrotu do pisania o literaturze. Ważna uwaga, dotycząca zarówno samego autora, jak i – krytycznie – wielu dominujących obecnie literaturoznawczych modeli. 

Adam Poprawa