PL EN

Czuję. Zawrót głowy

Proza Sebalda jest jak draska na pudełku od zapałek, o którą pocieramy własnymi zapałkami (czytając): trudno, żeby przy tym zetknięciu nie pojawiło się światło. Tak jak w czterech opowieściach składających się na Czuję. Zawrót głowyz których każda skrzy się, płonąc własnym ogniem, a równocześnie podsyca światło całości. Zbliżmy się – zachęca Małgorzata Lebda w posłowiu do nowego wydania debiutanckiej książki beletrystycznej W.G. Sebalda.

 

Bezimienny, nękany nerwowymi dolegliwościami narrator przemierza Europę śladami Stendhala, Casanovy, Kafki i swojej własnej przeszłości. Twórczość Sebalda – na wpół prozatorska, na wpół eseistyczna – jest zarazem zagadkowa i oszałamiająca, niepokoi i ekscytuje, przyprawia o zawrót głowy.

39,00 zł
33,00 zł
Przekład
Małgorzata Łukasiewicz
Tytuł oryginału
Schwindel. Gefühle
Język oryginału
niemiecki
Posłowie
Wydanie
pierwsze, Wrocław 2021
Seria
Sebald
Projekt okładki
Agnieszka Pasierska / Pracownia Papierówka
ISBN
978-83-66267-58-9
Opracowanie graficzne
manufaktura
Oprawa
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron
248
Format
127 × 203
Była zimowa noc i księżyc wyszedł zza wielkich chmur tylko na tę ostatnią chwilę. Para znajdowała się u końca drewnianego pomostu i akurat czyniła decydujący krok. Stopa dziewczyny i stopa mężczyzny jednocześnie zawisły nad głębiną i czuło się z ulgą, że obydwoje są już we władzy siły ciążenia. Przypominam sobie jeszcze, że dziewczyna miała głowę owiązaną cienkim, jasnozielonym woalem, a ciemny płaszcz mężczyzny wydymał się na wietrze. Pod obrazem stało zaplanowane na nadchodzący tydzień ciasto, wahadłowy zegar tykał i zawsze, kiedy miał uderzyć, stękał ciężko, jakby z trudem przychodziło mu obwieszczać kolejny stracony kwadrans.
(fragment)
Prócz tej konkretnej Zagłady zajmuje również Sebalda i zagłada inna, panzagłada, odbywające się od początku stworzenia – już to nagłe, całkowite, już to rozciągnięte w czasie, stopniowe i niekiedy trudne do zauważenia – unicestwienie wszystkich i wszystkiego. Nacji, krajobrazu, genialnych projektów, wpływowych, potężnych rodów, artefaktów, kolosalnych budynków, śledzi czy czasów. W ujęciu Sebalda historia – i życie – to ciąg mniejszych i większych kataklizmów, zstępujących katastrof, które zabierają i niweczą to, co pochopnie uznaliśmy za nasze, dobre i trwałe.
Łukasz Najder, „Dwutygodnik”