PL EN

Wybór wierszy

Jak czytać i opisywać twórczość Aleksandra Wata? – takie pytanie zadaje sobie Adam Dziadek we Wstępie do Wyboru poezji autora Mopsożelaznego piecyka w serii Biblioteka Narodowa. Zadanie to wcale nie jest łatwe: twórczość Wata cieszy się niegasnącą popularnością, wciąż odczytywana jest na nowo, a trudność opisu wynika przede wszystkim ze swoistej niewyczerpalności jego dzieła, z nadreprezentacji i nadmiaru, które z czasem stały się immanentną cechą tej poezji.

Twórczość Wata jest wstrząsającym świadectwem bezpośredniego zmagania się z cierpieniem. Nieuleczalną chorobę bólową, na którą poeta zapadł na piętnaście lat przed śmiercią, w przenikliwy sposób uczynił metaforą XX wieku. Paradoksalnie więc wiersz, ze swej natury krótki i ulotny, okazał się jedyną formą mogącą oddać doznania towarzyszące chorobie i życiu autora. Jak twierdził Miłosz: Wat usiłuje mówić skórą, nie językiem, a jego poezja jest stenogramem cierpienia, bezwstydnie autobiograficzna.

Autokreacja, fantazmaty, skłonność do hiperboli, silnie wyakcentowana świadomość aktu twórczego, zaangażowanie ciała w akt pisania, znaczące zróżnicowanie formalne i tematyczne oparte na kolażu tekstowym, różnorodność stylu mowy, dyskursywność – to wyróżniki oryginalnej poezji Wata. Obszerny Wstęp oraz opracowanie Dziadka są tym potrzebniejsze, że czytelnik bombardowany jest przez autora Mopsożelzanego piecyka dziesiątkami skomplikowanych słów, obcojęzycznych zwrotów, neologizmów, cytatów i aluzji.

32,00 zł
24,00 zł
Wybór, wstęp i opracowanie
Wydanie
pierwsze, Wrocław 2008
Seria
Biblioteka Narodowa, I 300
ISBN
978-83-04-04940-6
Oprawa
twarda
Liczba stron
LXXXVIII + 322
Format
117 × 163
Data premiery
2008

Nie chełpię się, że w polskiej poezji byłem prekursorem tego czy owego, skoro na ogół na świecie działo się to od lat dziesiątka. Ale z młodzieńczego naiwnego Piecyka wynurza się osobowość i problematyka, która towarzyszyła mi przez całe moje długie życie, życie osobiste i życie poetyckie, między którymi nie było rozdarcia, chociaż każde miało swoje własne rozdarcia.

Aleksander Wat, z aneksu Coś niecoś o „Piecyku”. Brulion
Wiersze Aleksandra pochodzą z nadmiaru i są drobną częścią wielkiej całości, która bez ustanku w nim się układa, domaga się głosu i której inną częścią są urzekające słuchaczy opowieści świadka i uczestnika wydarzeń.
Czesław Miłosz