PL EN

Horsztyński

Horsztyński Juliusza Słowackiego jest dramatem wyjątkowym z wielu powodów. To fascynujące i porażające zarazem dzieło nie zostało ukończone, a sam autor nigdy nie zabiegał o jego publikację. Spekuluje się, że w utworze tym poeta zawarł więcej tajemnic o samym sobie, niż był skłonny wyjawić. Po dzisiaj ostateczna wersja Horsztyńskiego pozostaje nieustalona, a rękopis niekompletny – niektóre karty zostały wydarte z manuskryptu, być może przez samego Słowackiego.

Horsztyński to dramat o ojcach i ich synach. Uważny czytelnik dostrzeże w głównej osobie dramatu, Szczęsnym – synu zdrajcy narodu wzorowanym na Szymonie Kossakowskim – postać znacznie wykraczającą poza tradycyjny model bohatera hamletycznego, chorego, pozującego, zagłuszającego melancholię ironią, która w dramacie okazuje się strategią kluczową i autoteliczną, mającą prowadzić do samosądu.

Pesymistyczny, a chwilami groteskowy, utwór jest dramatem wysoce erudycyjnym, synkretycznym i intertekstualnym, zdaniem Jarosława Ławskiego – arcydzielnym.

Edycja w serii Biblioteka Narodowa zawiera dodatkowo wersje pierwszej redakcji poszczególnych fragmentów oraz ustępy zaniechane i wykreślone ręką Słowackiego, co pozwala na pełniejszą próbę lektury nieukończonego utworu.

28,00 zł
21,00 zł
Wybór i opracowanie
Wydanie
pierwsze, Wrocław 2009
Seria
Biblioteka Narodowa, I 314
ISBN
978-83-04-05018-1
Oprawa
twarda
Liczba stron
CXXXVII + 203
Format
117 × 163
Data premiery
2009
Horsztyński jest arcydziełem. To dramat fascynujący i porażający, szczytowe arcydzieło pesymizmu i daleka zapowiedź mistycznej fazy twórczości, dzieło bluźniercze i zawierające głębokie intuicje metafizyczne, tekst o utracie wiary i o poszukiwaniu własnej tożsamości, o odkrywaniu głębin „ja”.
Ze Wstępu Jarosława Ławskiego
Słuchajcie – kiedy byłem paziem króla Stanisława, raz zrobiłem okropny występek… Oto na Bielanach w ptaszkarni księżny Sapieżyny zacząłem rąbać pawie i papugi – podchmieliłem był sobie solennie… […] Nazajutrz sławny byłem w Warszawie jak książę Józef… Cha! cha! cha! nie śmiejecie się państwo… Chciałem wam pokazać, żem wielki człowiek…
(fragment)